Ludziątko wspiął się na kanapę. Zadyszany nadstawił czółko, chciał być
ucałowany przez Matkę. Gdy tylko odebrał buziaka, nadstawił głowę do
ucałowania przez Ojca. Jego życzenie zostało spełnione. Zaraz potem odwrócił
się i zlazł zadowolony z kanapy. Misja udała się! Po chwili wdrapał się na nią
znowu po to tylko, żeby od razu zejść i wejść jeszcze raz. Powtarzał
czynność jeszcze kilka razy uśmiechając się do siebie i popiskując z zachwytu. Widać było, że
doskonalenie nowej umiejętności sprawia mu wielka frajdę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz